Remonty

Umiejętne wkomponowanie domu w krajobraz

Każdy szanujący się architekt powinien składać przysięgę, w której nie dalej niż w czwartym punkcie zobowiązywał by się umiejętnie wkomponowywać projektowany przez siebie domu do otoczenia, w którym dom ma się znajdować. Przepis ten powinien wisieć u niego nad łóżkiem, tak żeby każdego dnia wstając rano i kładąc się spać mógł rzucić na niego okiem. Jeśli architekci faktycznie tak by robili, może nie powstałaby te wszystkie architektoniczne dziwactwa.

Chyba najbardziej rzucającym się w oczy uchybieniem jest stosowanie zupełnie innych budowlanych materiałów niż te zastosowane w budynkach wokół. To bardzo nieciekawy widok, kiedy podziwiamy malowniczą uliczkę, przy której znajduje się parę ceglanych domków, a kilkadziesiąt metrów dalej architekt umieścił nowoczesny pawilon handlowy wykonany ze szkła i stali, współgrający z domkami jak piernik z wiatrakiem. Architektonicznym przestępstwem jest także zastosowanie zbyt wielu różnorodnych materiałów. Zastosowanie na niewielkim obszarze drewna, klinkierowej cegły i falistej blachy, siłą rzeczy musi doprowadzać do estetycznego rozgardiaszu, gdzie oko widza nie zazna spokoju.

Podobnie oko widza nie zazna spokoju w krajobrazie, gdzie stojących koło siebie budowli nie wykonano w podobnej stylistyce. Niestety w Polsce nierzadko stację benzynową stawia się tuż koło kościoła, przemysłowy market przy cmentarzu, a dom stylizowany na wiejski dworek stoi zaprojektowany przy dwupasmowej trasie szybkiego ruchu. Oczywiście czasem nie da się inaczej, w końcu tę czy inną świątynię gdzieś trzeba umieścić, a wiadomo, że trudno zobaczyć na przykład szereg kościołów stojących jeden przy drugim. Nie znaczy to jednak, że taka świątynia od razu jest skreślona przez miejskiego architekta jako zakłócająca stylistykę. Na styl wykonania nie składa się bowiem wyłącznie rozmiar. Styl to przecież użycie takich lub innych brył, zastosowanie pewnych kompozycyjnych zestawień elementów, kiedy zastosowane elementy wydają się cięższe lub smuklejsze.

Niekiedy widać też budowle, które stoją sobie samotnie w szczerym polu, a mimo to zastosowane tam architektoniczne rozwiązania wydają się nietrafione. Kiedyś przeżyłem taki architektoniczny wstrząs, chodziło o budowlę stylizowaną na mały zameczek. Właściwie bajkowy zameczek. Dwie smukłe wieżyczki, wysokie okna i ogromne drzwi wejściowe, do tego całość przemalowana na różowy kolor. Wydawało mi się, że taktownie byłoby się tam pojawiać tylko w XVIII wiecznym stroju. Gdyby taki zameczek ustawiono w okolicy jednego z wesołych miasteczek, wtedy całkiem możliwe, że nie budziłby takiego zdziwienia.

Budynki muszą komponować się również z krajobrazem przyrody wokół. Jeżeli na przykład teren jest pagórkowaty, doskonale, kiedy daszek budowli przypomina jeden z pagórków. Jeżeli teren stopniowo opada, dobrze kiedy jest więcej tarasów.

Po prostu warto pamiętać, że otaczająca nas przyroda, lub nawet inne budynki, są swoistego rodzaju dobrem, które należy odpowiednio wykorzystać. Warto, więc żeby zaprojektowane przez architektów budowle dopełniały krajobrazu, a nie kuły w oczy przyjętymi tam rozwiązaniami.

Udostępnij

Wykorzystujemy ciasteczka
Regulamin Serwisu
Więcej
AKCEPTUJĘ